Nie nadążamy za wiosną

Wreszcie przyszła! Pojawiły się kwiatowe pąki, a na drzewach powoli rozwijają się pierwsze liście. Jest coraz cieplej, dzień systematycznie się wydłuża i mamy wiele powodów do radości.

Tymczasem chodzimy ospali, mamy problemy z koncentracją, odczuwamy bóle w kościach i mięśniach, trudno nam zasnąć, a jeszcze trudniej się dobudzić. Jeśli odczuwamy te objawy, to znaczy, że występuje u nas tzw. syndrom zmęczenia wiosennego. Nieliczni szczęśliwcy, którym podobne dolegliwości są obce, uważają, że przez skarżących się na takie objawy ludzi przemawia zwykłe lenistwo. Czy tak jest rzeczywiście?

                                  Zmęczeni po zimie

W czasie, kiedy brakuje słońca, a na dworze mróz czy deszcz, rzadziej wychodzimy z domu. Brak słońca powoduje chroniczne niedobory witaminy D3, która wpływa nie tylko na zdrowe kości, ale także na nastrój. Nasz metabolizm zwalnia, brak witamin i materiałów zawartych w świeżych warzywach, że stajemy się słabsi, mniej odporni. Dopada nas chandra, a organizm poddaje się stanowi podobnemu do swoistej hibernacji.

tired-businesswoman-failing-asleep-depos

Wraz z nadejściem wiosny nasza przemiana materii znów przyspiesza, ale organizm nie zawsze jest w stanie za nią nadążyć. Zapasy serotoniny (hormonu szczęścia) w naszym mózgu są już na wyczerpaniu, a nowych jeszcze nie zgromadziliśmy. Pojawia się więc nadmierna senność, albo odwrotnie – drażliwość. Do tego dochodzi złe samopoczucie fizyczne i zamiast, radośni jak skowronki, cieszyć się z nadejścia wiosny czujemy nieraz, że przerastają nas zwykłe, codzienne czynności.

Do tego wszystkiego dołącza się zmiana czasu z zimowego na letni. Dla naszego organizmu to wstrząs i musi minąć trochę czasu, zanim w pełni się do tego przystosujemy. Rośnie liczba zwolenników pozostawienia w Polsce jednego rodzaju czasu, ale, jak na razie, władze pozostają głuche na apele społeczeństwa.

Czy syndrom wiosennego zmęczenia to choroba? Na szczęście, nie! Należy, po prostu, przetrwać okres przejściowy, a przykre objawy powinny zniknąć najpóźniej w maju. Oczywiście, jeśli się tak nie stanie, może to oznaczać, że dopadło nas jakieś poważniejsze choróbsko i najlepiej wykonać wtedy odpowiednie badania.

                     Jak walczyć z wiosennym zmęczeniem

Niedobory witamin i minerałów, nagminnie występujące wiosną, można uzupełnić, jedząc pojawiające się wiosną świeże owoce i warzywa. Dyskusja – jeść czy nie jeść nowalijek wciąż trwa, bowiem wiadomo, że warzywa szklarniowe naszpikowane są sporą ilością chemii. Można je kupować w wersji ekologicznej, jednak wiąże się to z wyższymi kosztami.

Dobrym wyjściem jest suplementowanie brakujących pierwiastków produktami wysokiej jakość. Czołową rolę może spełnić tu magnez, który pomoże na:

  • rozdrażnienie,
  • obniżony nastrój,
  • bóle i skurcze mięśni.

Wapń wpłynie na wzmocnienie kości, a potas pomoże przy dolegliwościach takich, jak:

  • ogólne osłabienie,
  • utrudniona koncentracja,
  • zaburzenia pracy serca, arytmia.

Taking-Vitamins.jpg

Możemy także wspomóc się witaminą D3, zanim nasz organizm zgromadzi nowe jej zasoby. Pamiętajmy jednak, aby przyjmować ją w towarzystwie witaminy K2, która znacznie zwiększy jej przyswajalność.

Proponujemy Państwu produkt amerykańskiej firmy Let’s Talk Health, który łączy w sobie w sobie magnez, wapń i potas, a dodatkowo został wzbogacony witaminą D i innymi cennymi pierwiastkami. Powinien złagodzić wiosenne dolegliwości i dodać nam sił, bo przecież lato już za pasem

https://biowroclaw.pl/witaminy-i-mineraly/867-cal-mag-pot-180-kapsulek.html