Jelita są niezwykle ważnym, choć rzadko docenianym obszarem naszego ciała. Zwykle przypisujemy im

funkcje ograniczone jedynie do trawienia. Tymczasem to właśnie tam buduje się odporność naszego

organizmu. Źle funkcjonujące jelita, wypełnione patogennymi bakteriami i grzybami mogą prowadzić do stanów

zapalnych, które są początkiem wielu chorób.

Osoby z zaburzoną florą jelitową cierpią na dolegliwości ze strony układu trawiennego, oddechowego,

moczowego, choroby autoimmunologiczne itd. Ponadto problemy jelitowe mogą prowadzić do zaburzeń

emocjonalnych, a nawet depresji. Mało z nas o tym wie, ale właśnie komórki znajdujące się w jelitach

produkują 80 procent serotoniny, popularnie zwanej hormonem szczęścia. Jelita to coś w rodzaju naszego

„drugiego mózgu” i powinniśmy należycie o nie zadbać.



                                                    Bezpieczni w łonie matki

Okres życia płodowego to jedyny czas, kiedy nie musimy obawiać się wszelkiego rodzaju bakterii i wirusów.

Pokarm, który otrzymujemy, został wcześniej strawiony, a powietrze – przefiltrowane. Płuca i jelita matki

oczyszczają wszystko, co ma do nas trafić. Ten, trwający przez dziewięć miesięcy stan, jest czymś

wyjątkowym i już nigdy w życiu nie będziemy tak doskonale chronieni, jak w tym okresie.

Przyjście na świat kończy ten bezpieczny okres, a zetknięcie z wieloma mikrobami buszującymi w naszym

środowisku bywa dla malutkiego człowieczka ciężkim przeżyciem. Do jego organizmu dostają się różnego

rodzaju bakterie, niekoniecznie te dobre. Bezpośredni kontakt z matką, a przede wszystkim karmienie piersią

pozwala na zniwelowanie dużej części tych niebezpieczeństw i buduje odporność na przyszłe lata.

Badania naukowe udowodniają, że skład flory jelitowej dziecka już w pierwszym miesiącu życia rzutuje na

przyszłe funkcjonowanie całego organizmu.

 
                                                    Ciężar w naszym brzuchu

U przeciętnego, dorosłego człowieka flora jelitowa waży około dwóch kilogramów. Składają się na nią miliardy

różnego rodzaju bakterii. Ich funkcjonowanie wpływa na apetyt, kształt sylwetki, podatność na stany zapalne,

prędkość starzenia się oraz samopoczucie emocjonalne. „Dobre” bakterie znajdujące w jelitach pomagają

zachować zdrowie, „złe” wręcz przeciwnie, osłabiają nas i zakłócają prawidłowe funkcjonowanie naszego


organizmu. Kolonie bakterii żyjące w jelitach nazywamy „florą jelitową”. Zaburzenia równowagi tej flory

nazywamy dysbiozą. Wiąże się ona z występowanie wielu chorób: zaburzeń czynności jelit, chorób układu

pokarmowego, nadwagi, cukrzycy, chorób układu krążenia a nawet choroby Parkinsona, autyzmu czy depresji.


                                                     Od nadwagi do cukrzycy

Czy wiecie, że nadwagę czy otyłość uznaje się obecnie za choroby o podłożu zapalnym? Dysbioza zmniejsza

grubość warstwy śluzu chroniącego nasz żołądek przed endotoksynami, mającymi silne działanie prozapalne

oraz powoduje, że przyswajamy więcej kalorii. Nieprawidłowe funkcjonowanie flory jelitowej zaburza także

prawidłową pracę neuroprzekaźników np. tyrozyny czy tryptofanu. Prowadzi to do zaburzeń emocjonalnych i

pogorszenia samopoczucia. Koło się zamyka, ponieważ osoby otyłe często usiłują „leczyć” ten stan za pomocą

spożywania nadmiernych ilości pokarmów bogatych w tłuszcz czy cukry proste.


Wiele badań udowodniło także związek pomiędzy naszą florą jelitowa a nietolerancja glukozy. Okazuje się, że

flora jelitowa cukrzyków często jest zubożona, bogatsza w czynniki o działaniu prozapalnym.

Dysbioza sprzyja nagromadzeniu się tkanki tłuszczowej w okolicy brzucha. Uwalniane kwasy tłuszczowe

dostają się do żyły głównej, co sprzyja powstawaniu cukrzycy. Wolniej opróżniany jest żołądek, czego

następstwem jest szybszy przepływ glukozy do krwi.



                                                            Trująca żywność

We wszystkich krajach, w których pojawiła się żywność przetworzona zanotowano znaczny wzrost przypadków

autyzmu wśród dzieci. Statystyki są przerażające: od jednego przypadku na 10 tysięcy dzieci w roku 1970 r.

do jednego przypadku na zaledwie 100 dzieci w roku 2012!


Wiadomo, że produkty wysoko przetworzone są pokarmem śmieciowym, który zaburza prawidłowe

funkcjonowanie układu trawiennego i wręcz szkodzi naszemu organizmowi. Dotychczas jednak wiązano go

przede wszystkim z otyłością czy cukrzycą. Okazało się jednak, że, jak wykazują badania, od 25 do 84 procent

dzieci z autyzmem cierpi na zaburzenia trawienia. Z kolei u dorosłych autystyków we florze jelitowej

stwierdzono obecność bakterii z rodziny Clostridium, których powstawaniu sprzyja dieta bogata w tłuszcz i

cukry proste. Inne badania naukowe dowodzą, że chorobom zapalnym układu pokarmowego (np.

Leśniowskiego-Crowna) często towarzyszą objawy niepokoju i depresji. Może więc, zamiast zażywania

niebezpiecznych antydepresantów, zadbać o prawidłowe odżywianie i poprawić stan naszych jelit?

W kolejnej publikacji dowiemy się, jak dbać o ten obszar naszego organizmu, tak, aby uniknąć wielu groźnych

chorób. Prawidłowe funkcjonowanie jelit można także wesprzeć odpowiednimi suplementami diety.

Polecamy m.in. preparat oczyszczający:

https://biowroclaw.pl/odchudzanie-oczyszczanie/900-raw-flora-cleanse-oczyszczanieprzewodu-pokarmowego-60kapsulek-wegetarianskichndida.html