Witamina słońca

Jeszcze nie tak dawno witamina D pozostawała w cieniu swoich wielkich sióstr – witamin A i E. Obecnie i ona znalazła

się w czołówce substancji o udowodnionym znaczeniu dla naszego zdrowia. Wystarczy wspomnieć choćby jej działanie

przeciwnowotworowe. Stwierdzono, że w społeczeństwach, których członkowie maja większe stężenie witaminy D w

organizmach rzadziej występuje rak sutka czy prostaty. Mniej notuje się także przypadków osteoporozy.

Co ciekawe, według współczesnej wiedzy medycznej, witamina D nie jest witaminą, lecz raczej hormonem, który nasz

organizm potrafi syntetyzować poprzez skórę, pod wpływem promieni słonecznych. Z przyczyn praktycznych zachowano

jednak jej dawną „witaminową” nazwę.

Ewolucyjny zanik

Gatunek ludzki powstał w Afryce i nasi praprzodkowie nie mieli problemów z wytwarzaniem witaminy D. Nie dość,

że słońca było pod dostatkiem, to jeszcze jego promienie mogli absorbować całą powierzchnią nagiego ciała.

Po migracji w zimniejsze części naszego globu, ludzkość zaczęła cierpieć na deficyt witaminy D. Polacy, na przykład,

cierpią na jej chroniczny niedobór. Jedynie od kwietnia do września ilość promieni słonecznych docierających do

naszych ciał jest wystarczająco dla wytworzenia odpowiedniej ilości witaminy D. W pozostałym okresie należy ją

suplementować.

Witamina D3 - najskuteczniejsza

W okresie jesienno-zimowym warto zadbać o odpowiedni poziom witaminy D, właściwie odżywiając się i przyjmując

suplementy diety. Najczęściej spotykamy preparaty z witaminą D3 czyli cholekalcyferolem. Dowiedziono, że taka postać

jest najskuteczniejsza w zwiększaniu ilości witaminy D w organizmie. Cholekalcyferol pozyskiwany jest  najczęściej

z owczej wełny. Znacznie rzadziej w sprzedaży spotyka się witaminę D2, która w naturze pozyskiwana jest z roślin

i drożdży. Na rynku można także spotkać preparaty  z witaminą D3 pozyskiwaną z porostów. Korzystają z nich głównie

weganie i wegetarianie, unikający produktów pochodzenia zwierzęcego. Produkty bogate w  witaminę D to głownie ryby,

jajka,masło,żółte sery.

Witamina D3 na zdrowe kości, skórę i odporność

Witamina D3 jest niezbędna dla przyswojenia wapnia przez nasz organizm, wzrostu kości i zachowania ich gęstości.

Przypadki osteoporozy i krzywicy znacznie rzadziej notowane się w społeczeństwach żyjących w ciepłych strefach

klimatycznych, gdzie dociera duża ilość promieni słonecznych.

Drugą ważną właściwością witaminy D3 jest wzmacnianie naszego układu odpornościowego. Aktywuje ona

limfocyty, które mają za zadanie zwalczać wirusy i bakterie atakujące nasz organizm. Witamina D3 pełni także

funkcję oksydacyjną, chroniąc naszą skórę przed wolnymi rodnikami.

Dla sercowców i cukrzyków

Badania naukowe prowadzone przez naukowców z Harvard Medical School w Bostonie na grupie ochotników

pozwoliły na wysnucie wniosku, że niski poziom witaminy D w organizmie sprzyja powstawaniu chorób układu

sercowo-naczyniowego (niewydolność krążenia, zawał czy udar mózgu).

Z kolei naukowcy z Finlandii zaobserwowali powiązania pomiędzy witaminą D3 a możliwością zachorowania

na cukrzycę. Badacze kierowani przez dr Paula Knekta z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego w Helsinkach,

przez 17 lat śledzili stan zdrowia około 4 tys. kobiet i mężczyzn. W tym czasie 187 osób zachorowało na cukrzycę

typu II. Stwierdzono, że osoby z najwyższym stężeniem witaminy D we krwi były o 40 proc. mniej narażone na ten

typ cukrzycy, w porównaniu z pacjentami, u których poziom tej witaminy był niski.

Powyższe przykłady nie wyczerpują wszystkich pozytywnych aspektów działania witaminy D3 na nasz organizm.

Naukowcy stwierdzili również, że niedobory tej substancji sprzyjają powstawaniu reumatoidalnego zapalenia

stawów oraz stwardnienia rozsianego. Z kolei profilaktyczne podawanie witaminy D może zapobiec powstawaniu lub

spowolnić postęp takich schorzeń jak:

nadciśnienie tętnicze, demencja starcza, choroba Alzheimera, schizofrenia oraz choroby nowotworowe (w szczególności rak

piersi, prostaty, jelita grubego i nerek).

Ważne jest, aby witaminę D3 przez cały rok suplementowały przede wszystkim osoby z tzw. grup podwyższonego

ryzyka. Należą do nich:

- seniorzy,

- osoby otyłe,

- osoby spędzające większość dnia w zamkniętych pomieszczeniach, np. pracownicy biur.