Czy warto zażywać koenzym Q10? Z cała pewnością, tak! To niezwykle efektywne paliwo dla naszych komórek, dodające nam energii, siły i witalności. Szczególnie powinny zainteresować się nim ludzie starsi, ponieważ to właśnie w ich organizmach występują drastyczne nieraz braki tego składnika. Ostatnio jednak wiele osób zastanawia się w jakiej postaci przyjmować koenzym Q10, ponieważ odkąd do sprzedaży została wprowadzona jego nowa forma, producenci robią wszystko, aby przekonać nas do kupowania właśnie tego suplementu. Ubichinol ma rzekomo górować nad ubichinonem zarówno skutecznością, jak i przyswajalnością. A jak jest rzeczywiście?

                                           Nie przepłacajmy!

Wiadomo, że kampanie marketingowe potrafią wprowadzać niezły zamęt w głowach konsumentów. Dyskusja na dwoma różnymi formami koenzymu Q10- ibichinonem i ubichonolem jest tego wyrazistym przykładem. Specom od reklamy udało się wmówić części społeczeństwa, że ubichinol jest lepszy i bardziej skuteczny. Skrzętnie jednak ukrywają fakt, że twierdzenie to pozbawione jest podstaw naukowych, ponieważ zdecydowana większość badań nad koenzymem Q10 przeprowadzana była jedynie nad ubichinonem.

Zasadnicze różnice pomiędzy tymi formami są dwie. Pierwsza dotyczy barwy: ubichinon jest żółtawy, natomiast ubichinol - mlecznobiały. Druga różnica to fakt, że ubichinol jest formą znacznie mniej stabilną od ubichinonu i łatwo ulega utlenianiu. Jest także droższy w produkcji, co w sposób znaczący wpływa na cenę suplementów. Bywa, że ubichinol już w kapsułce utlenia się i przyjmuje formę ubichinonu. Jedynym sposobem sprawdzenia czy otrzymaliśmy rzeczywiście to, za co zapłaciliśmy, jest wysypanie zawartości kapsułki i sprawdzenie jej barwy.

114381499.jpg

A jak obie formy zachowują się w organizmie? Otóż, jak na ironię, ulegają one w naszym w wnętrzu ciągłym przemianom. Ubichinol przekształca się w ubichinon i odwrotnie, w zależności od tego, jaką rolę w danej chwili ma spełnić. Nie ma więc znaczenia, w jakiej postaci przyjmiemy O10 – nasz organizm i tak przekształci go w formę, której będzie w danej chwili potrzebował. Absorpcja dojelitowa obu tych form jest jednakowa, nie można więc mówić o lepszej biodostępności którejkolwiek z nich. Różnicę odczuje za to nasz portfel, bowiem, jak już wspominaliśmy, ubichinol jest od ubichinonu znacznie droższy.

                                          W każdej formie działa!

Nie ma sensu przepłacać za droższą formę koenzymu Q10, jednak nie należy rezygnować z kupna tego suplementu. Jego właściwości antyoksydacyjne, a, co za tym idzie, przeciwstarzeniowe są nie do przecenienia. Ogromne znaczenie ma ten koenzym dla czołowych organów naszego organizmu – mózgu i serca. To one potrzebują systematycznych dostaw energii i tlenu.

mev08043.jpg

O10 podnosi wydolność tlenową naszego organizmu, co wykorzystywane jest w leczeniu chorych na niewydolność mięśnia sercowego. Zażywanie tego składnika podnosi wytrzymałość organizmu i tolerancję na wysiłek. Koenzym Q10 obniża także poziom złego cholesterolu oraz przyspiesza przemianę materii, co wykorzystywane jest w profilaktyce choroby wieńcowej, nadciśnienia tętniczego oraz udaru mózgu.

Jednak to nie wszystkie właściwości tego niezwykłego koenzymu. O10 wzmacnia układ odpornościowy, potrafi odtruwać nasz organizm, ma także znaczenie przy pokonywaniu złego samopoczucia psychicznego a nawet depresji.

                                                  Przeciw starzeniu

Silne właściwości antyoksydacyjne koenzymu Q10 sprawiają, że przeciwdziała on działalności wolnych rodników, które powodują m.in. tworzenie zmarszczek. Z tego powodu wykorzystywany jest często w kosmetyce, stając się podstawowym składnikiem różnego rodzaju „eliksirów młodości”, kremów i maseczek ujędrniających. Koenzym Q10 nie tylko dobrze radzi sobie ze spłycaniem zmarszczek, ale odżywia skórę przywracając jej świeżość i witalność.

Szczególną uwagę powinny zwrócić na niego osoby stale narażone na działanie czynników niekorzystnych np. palacze papierosów, osoby zestresowane czy stosujące nieodpowiednią dietę. Koenzym Q10 nie powoduje objawów niepożądanych, a więc mogą go stosować także osoby o wrażliwej skórze oraz alergicy.

                                        Zwiększ przyswajalność

Koenzym Q10 ma szereg dobroczynnych oddziaływań na nasz organizm, ale posiada też jedną istotną wadę – podany w formie kapsułek czy tabletek wchłania się w bardzo niewielkim stopniu. Można w znaczący sposób zwiększyć jego wchłanianie, przyjmując go w formie liposomowej. Ochronna otoczka lipidowa składników czynnych zawartych w suplemencie liposomowym sprawia, że koenzym Q10 nie ulega strawieniu w żołądku, lecz wraz z krwiobiegiem rozprowadzany jest po całym organizmie i trafia tam, gdzie powinien.

Liposomowy koenzym Q10 można nabyć tu:

https://biowroclaw.pl/liposomalne-suplementy-diety/806-liposomalny-koenzym-coq-10-w-plynie-473-ml.html