Nie katastrofy, żywioły czy bitwy morskie, ale straszna choroba zwana szkorbutem. Dziś znamy ją głównie z przekazów historycznych, ale w owych czasach była prawdziwym zabójcą załóg statków. Magellan w czasie swojej podróży dookoła świata za sprawą szkorbutu stracił ponad dwie trzecie swojej załogi. Wycieńczonych marynarzy, którzy jeszcze pozostali przy życiu, po dopłynięciu do Polinezji uratowało spożywanie świeżych owoców. Nie skojarzono jednak związku pomiędzy taką dietą a wyleczeniem z choroby.

Kapusta na ratunek

Co prawda, już wtedy domyślano się, że u podstaw szkorbutu leży niewłaściwe odżywianie, jednak trudno było stwierdzić, czego konkretnie w diecie brakuje. Na pokład zabierano głównie solone mięso, a dla popicia – piwo czy brandy. W rezultacie brytyjska admiralicja w okresie od 1600 do 1800 roku straciła milion marynarzy!

Przełom nastąpił dopiero podczas rejsu po Pacyfiku, który zorganizował James Cook. Jako uzupełnienie jedzenia dla załogi zabrał on kiszoną kapustę. Okazała się ona rewelacyjnym specyfikiem zapobiegającym szkorbutowi.

Dużo czasu jednak upłynęło jeszcze, zanim odkryto kwas askorbinowy, czyli witaminę C, cudowny naturalny środek na wiele chorób, pomagający w utrzymaniu nie tylko zdrowia, ale i urody.

Na cerę i stawy

Człowiek jest jednym z niewielu gatunków ssaków, który nie potrafi samodzielnie wytwarzać witaminy C. Tymczasem pełni ona kluczową rolę przy produkcji kolagenu. Bez niej to super ważne białko nie zostanie w organizmie wytworzone. Kolagen tworzy coś w rodzaju spoiwa naszych komórek, kości, ścięgien, mięśni i skóry. Jego brak był właśnie przyczyną szkorbutu dziesiątkującego marynarzy.

Kolagen jest niezbędny podczas gojenia zranień, skręceń i innych urazów. Przyjmowanie kolagenu wpływa także na nawilżenie, gładkość i sprężystość skóry, o czym dobrze wiedzą osoby decydujące się na kurację przeciwzmarszczkową.

Nie tylko przeciwutleniacz

Witamina C jest rozpuszczalna w wodzie, a więc nasz organizm nie może jej magazynować. Musimy stale dostarczać ją z pożywienia lub w postaci suplementów. A warto, ponieważ C uważana jest za najskuteczniejszego zabójcę wolnych rodników. Wspomaga także działanie innych przeciwutleniaczy, docierając wraz z wodą w najdalsze zakątki naszego ciała.

Witaminy C właściwie nigdy nie jest za dużo. Niemożliwe jest jej przedawkowanie – nadmiar wydalany jest w ciągu kliku godzin. Jedynie kobiety w ciąży powinny zachować ostrożność – nadmiar kwasu askorbinowego może zaburzać rozwój płodu.

Od dawna wiadomo, że witamina C pozwala walczyć z infekcjami układu oddechowego, wzmacniając naszą odporność. To dzięki niej nasz organizm wytwarza białe ciałka krwi, które walczą z chorobotwórczymi zarazkami.

Kwas askorbinowy znany jest także ze swoich właściwości odtruwających. Pomaga w usuwaniu z organizmu metali ciężkich. Zwiększonych dawek potrzebują palacze papierosów, a także alergicy, astmatycy, osoby żyjące w stresie, zażywające leki oraz chorzy na cukrzycę ( w tej chorobie wchłanianie witaminy C zostaje zaburzone). Niektórzy lekarze zajmujący się naturalnymi metodami leczenia uznają witaminę C za cudowny środek pomagający w leczeniu raka. Badania dowodzą, że pod wpływem jej bardzo dużych dawek komórki nowotworowe tracą swoją aktywność.

Witamina witaminie nierówna

Po zapoznaniu się ze wszystkimi rewelacyjnymi właściwościami witaminy C, chyba nikogo nie trzeba już przekonywać do jej zażywania. Najwartościowszym jej źródłem są, oczywiście, warzywa i owoce, jednak nie zawsze możemy spożyć ich wystarczającą ilość. Konieczne staje się wtedy dostarczanie witaminy C w postaci suplementów diety.

I tu pojawia się problem, bo chociaż nie brakuje ich w aptekach, to zawierają one witaminę syntetyczną, wyprodukowaną taśmowo. Jest ona słabo przyswajalna przez nasz organizm. Co gorsza, nawet, jeśli zażyjemy większe ilości, nasze ciało bardzo szybko wydali jej nadmiar, a my narazimy się na przykre biegunki.

Obecnie najlepiej przyswajalną formą witaminy C i powszechnie dostępną jest postać liposomowa. O ile przyswajalność zwykłej witaminy C wynosi 10-15 proc, postać liposomowa wchłania się w ponad 90 procentach! Liposomy są idealnymi „pojemniczkami” na składniki odżywcze. Chronią swój „ładunek” przed strawieniem, zanieczyszczeniami i zniszczeniem przez enzymy, żółć, soki trawienne czy krew.

Substancje zawarte w liposomach nie mogą reagować z żadnymi innymi związkami, do czasu, gdy zostaną „uwolnione”. Ze względu na ich mikroskopijny rozmiar, uważa się, że produkty liposomowe przechodzą bez szwanku przez jelito cienkie, gdzie są wchłaniane przez limfę i wraz z nią doprowadzane do wątroby. Znajdujące się tam komórki rozbijają liposomy, uwalniając ukryte w nich składniki odżywcze, które teraz mogą zostać rozprowadzone po całym organizmie.

Witaminę C w formie liposomowej możesz nabyć w sklepie biowroclaw.